
Jak w sylwestra, szaleństwo nie miało końca... tzn. miało, bo za wiele się działo.



Uśmiech się... policz dobra czas...
bo rok kończy się.

Tak się złożyło, że się w Sylwestra rozpadało... i padało, i padało...

i padało,
aż napadało.
Śniegu dużo, aż w oczy szczypało.



wyślij znajomenu