
Aparat skopany. Walnął spust aż miło.
Teraz przeglądać archiwum
i wrzucać, wrzucać... co jakiś czas
coś staro-nowego...

Parę dodatków, kilka warstewek i zabawa w masakrowanie poprzedniego zdjęcia.

Mroczno wszędzie, ciemno wszędzie...
Krzyż rozłożył bezradnie ramiona?

A tu miało być już optymistycznie - mam nadzieję, że się udało osiągnąć zamierzony cel ;)


Tym razem bardzo spokojnie - mały HDRek i to wszystko - bez przesadnego kombinowania.

Mateuszek to ma jednak łapę - dzięki za ten Bracketing,
a później to już tylko zabawa w HDRa.
wyślij znajomenu